6/02/2018 22:55 Granada

Dlaczego...?
Dlaczego nie mogę być normalna?
Mam wrażenie, że wszyscy wokół mają życie już "figured out". Z drugiej strony wiem, że tak nie jest.
On po prostu przestał się do mnie odzywać. W sensie... i tak nie mieliśmy o czym gadać, nie winię go, tylko po prostu niepotrzebnie robiłam sobie nadzieję, że coś poczuję. Chciałabym wiedzieć dlaczego. Dziwnie tak zostawić kogoś. Sama to robiłam, więc teraz mam za swoje. Kusi mnie żeby napisać i się spytać co się stało, żeby usłyszeć OD NIEGO, że w sumie to głupie i bez sensu.
Boże, Agata nie bądź pizdą. To nic takiego.
To jest najgorsze, miałam nadzieję, że coś poczuję. Cokolwiek.
To straszne nie czuć nic. Tak jakby mi serce zamarzło.
Boże pokaż mi właściwą drogę, daj mi wskazówkę, poprowadź mnie.

"Synu, jeżeli masz zamiar służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie! Zachowaj spokój serca i bądź cierpliwy, a nie trać równowagi w czas utrapienia!" 


Staram się nie tracić równowagi. Ale nie wiem co mam robić. Czuję się jakbym się wyłączyła, jakbym była w stanie hibernacji. Nie wiem czego chcę, nie wiem co się dalej potoczy. Najgorsze jest to, że jak coś się kończy to nie dlatego, że któraś ze stron zawiniła, tylko po prostu się wypaliło, powoli gasło. Tak na prawdę bez żadnej przyczyny.
Dlaczego ja taka jestem, dlaczego nie mogę być normalna? Dlaczego tak trudno jest mi się otworzyć ,zachowywać się normalnie? Plan na mnie jest już dawno ustalony, ile bym dała żeby go poznać. Może jutro będzie ostatni dzień mojego życia? A może dożyję starości albo zginę w najgłupszy z możliwych sposobów?
Życie jest nieprzewidywalne, chociaż wierzę w przeznaczenie, ale wierzę też w to, że nasze akcje doprowadzają nas do tego przeznaczenia. Wszystkie popełniane błędy i podejmowane decyzje są po to żeby nasz przeznaczenie się wypełniło. Nie napawa mnie to ani strachem ani złością. W końcu to Bóg ma plan na każdego z nas i to on jest przeznaczeniem.
Brzmię jak dewotka.
Chcę coś poczuć. Boże, błagam Cię, spraw żebym w końcu mogła coś poczuć, coś prawdziwego, coś intensywnego, coś co wyjdzie z samego centrum mnie i wypełni od stóp do głów.

23:23. Wow. 

Na prawdę nie wiem co się dzieje.

Komentarze